All posts by Sikor

Krem z buraka na mleku kokosowym

 

Składniki:

6 dużych buraków / 3 do zupy i po jednym na talerz/

400 ml mleka kokosowego

1,5 szklanki wody

2 ząbki czosnku

mały kawałek imbiru /około 2 centymetrowy/

1 – 2 czubate łyżki zimnotłoczonego oleju kokosowego

1 – 2 łyżki soku z cytryny lub limonki

pół łyżeczki octu balsamicznego

1 łyżeczka soli

czarny pieprz

 

Rozgrzać piekarnik do temperatury 180 stopni C na programie termoobieg. Buraki porządnie wyszorować, ułożyć w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec około godziny. Następnie w garnku rozgrzać olej i dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz starty na najmniejszych oczkach imbir, chwilkę podsmażyć. Buraki ze skórą pokroić w plasterki. Wsypać połowę buraków do garnka, wlać wodę i mleko, posolić i gdy wszystkie składniki zagotują się razem, zmniejszyć ogień i zostawić na nim zupę jeszcze na 10 – 15 minut. W tym czasie przygotować talerze – rozłożyć na nich pozostałe plastry buraka, kilka można zostawić do dekoracji na wierzch. Ugotowaną gorącą zupę zblendować na krem, doprawiając sokiem z cytryny, pieprzem i octem (bezwzględnie nie należy pomijać octu balsamicznego, bo doskonale uzupełnia smak, nadaje zupie charakter).  Rozlać krem, podawać z porcją zieleniny – polecam z rukolą.

 

 

przepis z książki “Jadłonomia”

Ciasto amarantusowo – ryżowe z jabłkami i morwą

IMG_0125

Składniki:

100 g mąki z amarantusa

100 g mąki ryżowej

50 g mąki ziemniaczanej

100 g zimnotłoczonego oleju kokosowego

3 duże jajka od szczęśliwej kury

4 jabłka lub gruszki /można też dać pół na pół/

50 – 100 g suszonej morwy

1/2 szklanki nierafinowanego cukru

1 czubata łyżeczka cynamonu

1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

duża garść rozdrobnionych lub zmielonych orzechów włoskich

IMG_0169=20=282=29

Przygotować prostokątną blaszkę do pieczenia, natłuścić ją olejem kokosowym i oprószyć mąką. Piekarnik włączyć do nagrzewania na 180 stopni C, program ciasto.Olej stopić i schłodzić. Jabłka umyć, obrać i pokroić w drobną kostkę, jak do sałatki. Jaja ubić z cukrem, dalej miksując stopniowo wlewać do nich olej. Następnie w osobnej misce wymieszać ze sobą suche składniki, a potem wsypywać je po trochu do masy, miksując na małych obrotach. Na koniec dołożyć jabłka i morwę, połączyć wszystko za pomoca łyżki. Przełożyć ciasto do blaszki, wyrównać powierzchnię, posypać orzechami i piec do suchego patyczka około 30 minut.

IMG_0145

 

zmodyfikowany przepis z bloga  Rybka Bezglutenowa

Naleśniki bezglutenowe amarantusowo-gryczane

 

 

Składniki:

 75 g mąki amarantusowej

75 g mąki gryczanej

50 g mąki ziemniaczanej

400 ml wody

1 jajko od szczęśliwej kury

duża szczypta drobnej soli

olej kokosowy

 

Jajko rozbić i utrzeć na puszystą pianę. Dolać wodę, wsypać mąki i sól, zmiksować wszystkie składniki razem. Odstawić ciasto na 15 minut. Patelnię rozgrzać i natłuszczać cienką warstwą oleju za pomocą pędzelka przed wylaniem każdej nowej porcji. Naleśniki smażyć z obu stron. Jeśli mają pozostać miękkie i elastyczne, nie należy ich rumienić, a po zdjęciu z patelni i przełożeniu na talerz, dobrze jest je przykryć pokrywką aż do wysmażenia wszystkich. Z podanej proporcji wyszło mi 5 sztuk o dużej średnicy.

Naleśniki doskonale komponowały się z powidłami śliwkowymi oraz z gorzką czekoladą, ale najlepiej smakowały nam po prostu z samym syropem daktylowym. Myślę jednak, że wersja “na wytrawnie” np. ze szpinakiem czy kozim serem też  byłaby bardzo udana.

zmodyfikowany przepis na naleśniki gryczane z książki “Kuchnia polska bez pszenicy”

Surowe ciasteczka czekoladowe

 

Składniki: 

1 szklanka świeżych daktyli 

2/3 szklanki mąki kokosowej lub zmielonych kokosowych wiórków

2/3 szklanki nerkowców lub migdałów

1/4 – 1/3 szklanki kakao w proszku /najlepiej surowego/

Do dekoracji:

50 g /1/2 tabliczki/ gorzkiej czekolady

posiekane orzechy nerkowca

drobne wiórki kokosowe

 

Daktyle blendujemy na gładko (jeśli używamy suszonych, to należy namoczyć je kilka godzin wcześniej i odcisnąć potem z nich wodę). Orzechy mielimy w młynku. Mieszamy ze sobą obie mąki i kakao, wsypujemy do daktyli, a potem urabiamy masę ręcznie aż do całkowitego wchłonięcia proszku. Toczymy nieduże kulki i rozpłaszczamy je. Ciasteczka wkładamy do lodówki lub zamrażarki. W czasie ich chłodzenia roztapiamy w kąpieli wodnej czekoladę i szykujemy nerkowce do dekoracji. Lejemy gorącą czekoladę na ciastka – ponieważ są one zimne, to polewa szybko się ścina, trzeba od razu sypać na nią wiórki i wciskać orzechy, żeby zdążyć przed zastygnięciem /najlepiej dekorować po kilka sztuk za jednym razem/. Zimne ciastka zapobiegają spływaniu polewy na boki, dlatego można ją nałożyć grubszą warstwą na wierzchu.

Z podanej proporcji wyszło 20 ciasteczek.

zmodyfikowany przepis pochodził z bloga Naturologia [*]

Ryba po grecku

 

 

Składniki:

1 kg filetów z ryby /najlepiej świeżej lub ewentualnie mrożonej np. dorsz, morszczuk, mintaj, sola/

 6 średnich marchewek

seler

4 duże cebule

190 g słoiczek koncentratu pomidorowego 30%

2 liście laurowe

kilka ziaren czarnego pieprzu

kilka ziaren ziela angielskiego

drobna sól

pieprz mielony

1 łyżka miodu

olej kokosowy, oliwa bądź masło klarowane do smażenia

1/2 szklanki wody

natka pietruszki do dekoracji

Rybę, jeśli jest mrożona – rozmrażamy powoli w lodówce, kroimy na kawałki o długości 4-5 cm, skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem i obsmażamy z obu stron (dla tych, co nie groźna dla nich mąka, mogą zrobić sobie rybkę w panierce). Cebulę obieramy, kroimy w piórka i po usmażeniu ryby, podsmażamy na tej samej patelni na lekko złoty kolor. Przekładamy cebulę i uduszone warzywa do garnka (chyba, że smażyliśmy na głębokiej patelni i wszystko nam się na niej zmieści), dodajemy listki laurowe, ziarna pieprzu i ziela angielskiego, koncentrat pomidorowy, miód i podlewamy 1/4 szklanki wody. Dusimy na wolnym ogniu mieszając od czasu do czasu. Gdy warzywa będą miękkie, układamy je w naczyniu warstwowo na zmianę z usmażoną rybą. Na wierzchu powinny być warzywa. Dekorujemy gałązkami natki.

Rybę po grecku możemy podawać zarówno na zimno, jak i na ciepło.

Święta bez glutenu

Czekoladowe ciasto z batata

Składniki:

 1 batat o wadze około 30 dag

2 duże jajka od szczęśliwej kury

1/2 szklanki tłoczonego na zimno oleju kokosowego /roztopionego i schłodzonego/

1/2 szklanki naturalnego kakao w proszku

1/2 szklanki dowolnego słodzidła /u mnie syrop klonowy/

1/4 szklanki mąki kokosowej

1/4 szklanki mąki kasztanowej

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżeczka proszku do pieczenia bez fosforanów

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka ekstraktu czekoladowego /niekoniecznie/

szczypta drobnej soli

Batata obrać ze skórki, umyć i zetrzeć na tarce o najmniejszych oczkach. Jajka ubić ze słodzidłem na jednolitą masę, sypnąć sól, potem wmiksować do ciasta jeszcze olej. Kakao wymieszać z mąkami, sodą i proszkiem, dodać do masy, poucierać chwilę. Na koniec dołączyć startego batata. Gotową masę przełożyć do natłuszczonej olejem bądź wyłożonej papierem do pieczenia blaszki o wielkości 20×25 cm. Piec w nagrzanym do 180 stopni C piekarniku przez około 30 minut do suchego patyczka. Ostudzić przed wyjęciem z formy. Podawać najlepiej schłodzone z bitą śmietaną lub kleksem kremu z mascarpone oraz z konfiturą czy świeżymi owocami.

przepis  Nie umiem gotować

Wariacja na podstawie tego przepisu w Waszym wykonaniu:

buraczano-gryczane-z-mascarpone-i-truskawkami-ania-mokanska

fot. Anna Mokańska

Czekolava love

Składniki:

100 g masła klarowanego

100 g czekolady /dałam deserową/

2 jajka od szczęśliwych kurek

50 g mąki /może być bezglutenowa – u mnie  kasztanowa/

50 g nierafinowanego cukru pudru /lub więcej, zależy od słodkości czekolady/

ewentualnie:

1/2 łyżeczki ekstraktu pomarańczowego lub szczypta chili

 do podania:

bita śmietana

pestki granatu do dekoracji

Masło z czekoladą roztapiamy w kąpieli wodnej. Mieszamy i odstawiamy do schłodzenia. W dużej misce ucieramy jajka z cukrem na gładką masę, miksujemy następnie z  ostudzoną czekoladą z masłem. Wsypujemy mąkę i delikatnie mieszamy całość. Przelewamy do uprzednio natłuszczonych i osypanych sproszkowanym kakao kokilek do 3/4 ich wysokości. Pieczemy w  piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez około 15 – 18 minut na programie góra/dół. Prawidłowo upieczone ciastka mają chrupiącą skorupkę i lejący środek. Fondanty serwujemy na gorąco, choć na zimno też smakują wyśmienicie.

Proporcja na 4 kokilki.

przepis  Czekoladą utkane

Jogurt z migdałów

 

Składniki:

konieczne – jogurt będzie rzadki, raczej do picia:

30 dag migdałów

starter bakterii jogurtowych /ja dałam szczyptę YO 122 /

2 łyżki słodzidła do wyboru /miód, słód, cukier, syrop, z wyjątkiem ksylitolu/

3 szklanki przegotowanej lub przefiltrowanej wody

dodatkowe – jeśli chcemy otrzymać jogurt gęsty i aksamitny

2 – 4 łyżki  skrobi /ziemniaczanej, z tapioki, kudzu/

1 łyżeczka agar-agaru /lub 1-2 łyżeczki pektyny/

1,5 szklanki  szklanki przegotowanej lub przefiltrowanej wody

 ewentualnie duża szczypta drobnej soli

Migdały namaczamy w zakwaszonej wodzie /dodajemy trochę soku z cytryny lub z kiszonej kapusty czy ogórków/ przez 8-12 godzin. Odlewamy wodę i przepłukujemy je na sicie. Wyparzamy wrzątkiem wszystkie naczynia, których będziemy używać. Przekładamy migdały do blendera kielichowego lub do naczynia do blendowania (używam do tego celu Chufamixu) i wlewamy 3 szklanki wody. Miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Odzielamy mleko – należy przełożyć otrzymaną pulpę na gazę i mocno wycisnąć płyn. Przygotowujemy 1/2 szklanki wody, w której rozpuszczamy skrobię i wygodny do mieszania garnek około 1,5 litrowy, do którego również wlewamy wodę: 1 szklankę oraz wsypujemy do niej agar-agar. Mieszamy agar do momentu zagotowania, następnie dolewamy mleko oraz słodzidło, podgrzewając dalej i pilnując, aby się nie przypaliło. Ja wsypuję szczyptę soli, sądzę że dobrze wyostrza smak. Gdy mleko się zagotuje, powoli dodajemy przygotowaną skrobię i mieszamy jeszcze chwilę /ze 2 minuty/ na małym gazie. Odstawiamy mleko i studzimy do momentu, aż jego temperatura będzie miała około 35 stopni C – wtedy wsypujemy starter bakteryjny, mieszamy dokładnie całość lub blendujemy, jeśli są jakieś grudki i przelewamy jogurt do wcześniej przygotowanych pojemniczków /najlepiej szklanych, mogą być po prostu słoiki/. Dla uaktywnienia bakterii konieczne jest zapewnienie naszemu jogurtowi temperatury około 40 stopni C przez 8 do 10 godzin – ja taką temperaturę ustawiam u siebie w piekarniku i stosuję program grzanie góra/dół. Następnie jogurt studzimy i przekładamy do lodówki, potrzebuje on 6 godzin na zestalenie.

Serek z nerkowców

serek z nerkowców

Składniki:

25 – 30 dag orzechów nerkowca

1 płaska łyżeczka bardzo drobnej soli himalajskiej

1 ząbek czosnku

1 łyżka soku z cytryny do serka i troszkę do zakwaszenia wody

duża szczypta pieprzu

starter bakterii jogurtowych  /proporcjonalnie według wytycznych na opakowaniu, u mnie szczypta YO 122 /

 woda przegotowana lub przefiltrowana

suszone zioła do posypania: papryka i kardamon

Orzechy namaczamy przez 8 godzin w wodzie z dodatkiem soku z cytryny, którą potem odlewamy. Przekładamy opłukane nerkowce do blendera kielichowego lub do miski, jeśli będziemy używać blendera ręcznego. Dodajemy sól i pieprz, bakterie probiotyczne, zmiażdżony ząbek czosnku oraz sok z cytryny. Dolewamy możliwie najmniej wody, aby tylko podczas miksowania uzyskać gładką konsystencję  (jej ilość przełoży się potem na zwartą strukturę serka – im więcej wody, tym trudniej go uformować). Blendujemy. Masę przekładamy następnie do wyparzonego słoika, zamykamy i pozostawiamy na 12 do 24 godzin do fermentacji w temperaturze pokojowej. Otrzymujemy w ten sposób bazowy serek. Możemy go zjeść jak klasyczny twarożek; możemy także przerobić go na serek formowany –  w tym celu bierzemy odpowiedniej wielkości szklane lub ceramiczne naczynie (ja robiłam to w kokilkach do zapiekania), wykładamy je folią spożywczą (jeśli chcecie potem łatwo wyjąć serek) i przekładamy masę z nerkowców, wygładzamy, posypujemy ziołami oraz zawijamy też folią od góry, aby nie obsychał. Chowamy na 6 godzin do lodówki, żeby nasz serek się zestalił.

Możemy również użyć trochę innego sposobu.

Do namoczonych i wypłukanych orzechów dodajemy 3 szklanki wody i blendujemy je do uzyskania gładkiej konsystencji. Wyciskamy mleko (np. przez gazę, ja to robię w Chufamixie), a do przyrządzenia serka wykorzystujemy pozostałą z nerkowców pulpę.

przepis  Miejska Kuchnia Roślinna

Zapiekany cynamonowy ryż z marchewką i syropem klonowym na oleju kokosowym

 IMG_0192=20=282=29

Składniki:

1 szklanka brązowego ryżu /najlepiej słodkiego/

1/2 kg marchwi

3 łyżki oleju kokosowego

1 czubata łyżeczka cynamonu

drobna sól

syrop klonowy

Marchew i ryż ugotować osobno do miękkości. Marchew odcedzić (można zostawić trochę wody do ewentualnej późniejszej regulacji konsystencji) i zblendować z olejem, cynamonem i solą. Dodać ryż i miksować jeszcze chwilę tak, aby część ryżu pozostała w ziarenkach. Spróbować masę i w razie potrzeby jeszcze dosmaczyć lub dolać wody, jeśli wydaje nam się bardzo gęsta. Można również osłodzić ją trochę syropem klonowym lub tylko polać nim później po wierzchu gotowe danie. Nagrzać piekarnik do 180 stopni C, a masę poprzekładać do natłuszczonych olejem kokilek. Zapiekać około godziny. Podawać na ciepło.

przepis własny